Delikatny początek, mocna kulminacja — prognoza tygodnia

przez Doris

Przed nami tydzień, który zaczyna się dość subtelnie, ale z każdym kolejnym dniem będzie nabierał intensywności. To nie jest czas, który przejdzie zupełnie niezauważony — szczególnie jeśli w ostatnich tygodniach coś w nas dojrzewało, narastało albo domagało się nazwania.

W poniedziałek Słońce utworzy sekstyl (harmonijny aspekt) z Neptunem, więc początek tygodnia może przynieść więcej wrażliwości, intuicji i wewnętrznego prowadzenia. To dobry moment, żeby posłuchać siebie trochę głębiej — snów, przeczuć, ciała, emocji. Neptun otwiera nas na subtelne sygnały, ale jednocześnie warto pamiętać, żeby nie odpływać za daleko od faktów.

We wtorek energia robi się dużo mocniejsza. Mars znajdzie się w kwadraturze do Plutona, a to może przynieść napięcia, presję, impulsywne reakcje albo potrzebę kontroli. Mogą odezwać się tematy, które były długo tłumione. Ktoś może nacisnąć czuły punkt, coś może nas sprowokować, coś może pokazać, gdzie wciąż walczymy — z innymi albo ze sobą.

Na szczęście tego samego dnia Słońce tworzy z Plutonem (trygon) harmonijny  aspekt, więc mamy też szansę zobaczyć głębiej, o co naprawdę chodzi. Nie tylko zareagować, ale zrozumieć. Nie tylko wejść w napięcie, ale odzyskać swoją sprawczość.

W piątek Wenus w kwadraturze z Saturnem może przynieść ważne lekcje w relacjach, uczuciach i finansach. To taki moment, kiedy łatwiej zobaczyć, co ma prawdziwy fundament, a co opiera się głównie na tęsknocie, nadziei albo przywiązaniu. Może być trochę chłodniej emocjonalnie, ale ta energia pomaga spojrzeć dojrzalej na to, co naprawdę jest dla nas wartościowe.

A weekend prowadzi nas już prosto do Pełni Księżyca w Strzelcu. W sobotę energia Pełni będzie już bardzo wyczuwalna, więc emocje, napięcia i wewnętrzne poruszenie mogą być silniejsze niż zwykle.

Sama Pełnia w niedzielę będzie wyjątkowo intensywna, bo wypada w miejscu Antaresa — jednej z królewskich gwiazd, związanej z ogniem, pasją, odwagą, ale też skrajnościami. To pełnia, która może pokazać, gdzie naprawdę idziemy za swoją prawdą, a gdzie kieruje nami gniew, upór, ambicja albo potrzeba udowodnienia czegoś światu.

Najważniejsze pytanie tego tygodnia brzmi więc: czy moja siła prowadzi mnie do prawdy, czy tylko podsyca walkę?

Dobrego tygodnia.
Niech będzie świadomy, oczyszczający i prowadzący do większej prawdy.