30 czerwca Jowisz wszedł do znaku Lwa i zostanie tam trochę ponad rok, do 26 lipca 2027 roku.
A to oznacza, że przez najbliższe miesiące budzić się będzie nasza odwaga, radość, twórczość, pewność siebie.
Jowisz jest bardzo lubianą planetą i zwykle dużo od niego oczekujemy. Czy zawsze przynosi tylko dobro? W tym artykule postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
Jowisz to planeta rozwoju, ekspansji, szczęścia, wiary, sensu, pomyślności i większej perspektywy. Nazywany jest wielkim benefikiem, bo często otwiera drzwi, których wcześniej nie widzieliśmy. Pokazuje, że można wyjść poza dotychczasowe ograniczenia, spróbować czegoś nowego, zrobić krok dalej, uwierzyć, że naprawdę jest coś więcej.
W każdym znaku jego energia powiększa inny temat.
Lew to znak Słońca. Król zodiakalnego zwierzyńca.
To energia serca, odwagi, twórczości, radości, miłości, dzieci, zabawy, sceny, przywództwa i pokazania siebie. Lew chce żyć. Chce tworzyć. Chce kochać. Chce być zauważony. Chce zostawić po sobie jakiś ślad.
Kiedy więc Jowisz wchodzi do Lwa, wiele osób może poczuć, że coś w nich zaczyna się budzić.
Może wrócić ochota na życie, na tworzenie, na pokazanie swoich talentów, nagrywanie, pisanie, uczenie, występowanie, rozwijanie marki osobistej czy własnej działalności lub projektu.
Nie wszystkim od razu w ten sam sposób. U jednych poruszy temat pracy i kariery. U innych miłości, dzieci, twórczości, relacji, pieniędzy, domu albo zdrowia — wszystko zależy od tego, gdzie znak Lwa znajduje się w naszym horoskopie.
Ale wspólny motyw będzie podobny: więcej odwagi, więcej potrzeby wyrażenia siebie, więcej pytania o to, gdzie w życiu jest moja radość, moje serce, mój głos, moja twórczość.
To może być bardzo dobry czas dla osób, które chcą coś pokazać światu.
Jowisz w Lwie będzie sprzyjać twórcom, artystom, liderom, osobom publicznym, przedsiębiorcom, osobom pracującym z dziećmi, edukacją, sceną, mediami, rozrywką, rozwojem osobistym.
Ale każda energia ma również swój cień, a Jowisz powiększa wszystko, czego dotyka. W przypadku Jowisza w Lwie tym cieniem może być duma, ego, pycha, potrzeba uznania i chęć bycia w centrum za wszelką cenę.
I to nie dotyczy tylko przywódców, polityków czy celebrytów. To może dotyczyć każdego z nas.
Możemy łatwiej uwierzyć, że mamy rację. Że wiemy lepiej. Że nasze potrzeby, nasza wizja, nasz głos są ważniejsze niż wszystko inne. Możemy chcieć być zauważeni, docenieni, podziwiani — i nie ma w tym nic złego, dopóki nie zaczynamy karmić tym własnego ego.
Bo Jowisz w Lwie może pięknie wzmacniać pewność siebie, ale może też bardzo łatwo zamienić ją w przesadę.
Możemy zacząć robić coś bardziej pod publiczność niż z serca. Bardziej dla efektu niż dla prawdziwej radości tworzenia. Możemy szukać oklasków, lajków, potwierdzenia, zachwytu, zamiast zapytać siebie: czy to naprawdę jest moje? Czy ja tym coś wnoszę? Czy tylko chcę, żeby ktoś mnie zobaczył?
Na poziomie społecznym ten tranzyt może wyciągnąć na pierwszy plan przywódców, polityków, celebrytów i osoby publiczne. Tych, którzy potrafią porwać tłumy, przemówić do emocji, zbudować wokół siebie wielką narrację.
Możemy obserwować popis ego, wielkie słowa bez treści, liderów, którzy bardziej chcą być podziwiani, niż naprawdę prowadzić.
Więcej wielkich deklaracji.
Więcej mocnych gestów.
Więcej ludzi, którzy chcą błyszczeć.
Więcej potrzeby uznania, lajków, podziwu, oklasków.
Więcej robienia czegoś pod publiczność.
I dlatego przy Jowiszu w Lwie warto patrzeć uważnie.
Nie tylko na to, kto mówi najgłośniej, czy robi największe wrażenie.
Warto się zastanowić: co za tym stoi?
Jowisz w Lwie może przynieść nam naprawdę piękne szanse. Może pomóc rozwinąć skrzydła, pokazać talent, odzyskać radość, wejść w większą pewność siebie, stworzyć coś własnego, wyjść do ludzi, zająć swoje miejsce.
Ale może też pokazać, że czasem za bardzo potrzebujemy potwierdzenia z zewnątrz. Chcemy, żeby ktoś nas zauważył, docenił, pochwalił i wtedy łatwo przestać tworzyć z serca, a zacząć robić coś pod publiczność.
A przy tym tranzycie chodzi właśnie o to, żeby odważniej pokazać siebie, rozwijać swoje talenty, ale nie karmić ego.
Więcej o Jowiszu w Lwie znajdziesz na moim kanale Youtube. Tam omawiam również to, co ten tranzyt przyniesie poszczególnym znakom zodiaku.
Zapraszam do odsłuchania 👇